Wyprawa zakończyła się
Silniki prądu stałego |Perfumy na dzień |firma budowalna mimremont

„Wyprawa zakończyła się jednak szczęśliwie. Przed świtem „Lewar" z Lolkiem przytaszczyli do dowództwa pięć tysięcy sztuk amunicji do karabinów Mausera i dwa tysiące sztuk do pistoletów maszynowych. Można więc było przystąpić do dalszych prac organizacyjnych.
Na dowódcę natarcia major „Mechanik" wyznaczył cichociemnego kapitana „Pioruna" (Franciszek Malik), który tuż przed powstaniem dotarł do Warszawy.
Przygotowany i przedstawiony przez „Pioruna" plan zakładał wdarcie się drużyn szturmowych do wnętrza gmachu przez otwory wybite ładunkami wybuchowymi. Wyłom nr 1 — w dachu, wyłom nr 2 — na klatce schodowej. Przez pierwszy miała uderzyć drużyna podporucznika „Stojcwicza" i opanować strych oraz najwyższe piętro, drugim zaś — podporucznika „Nałęcza" z zadaniem zdobycia pierwszego piętra. Następnie do akcji wkraczały grupy odwodowe, by wspólnie z wymienionymi drużynami szturmowymi wydrzeć Niemcom parter i piwnice. W tym samym czasie z wypalonego budynku gimnazjum żeńskiego Emilii Plater miało wyjść przez ulicę Piusa pomocnicze natarcie, odwracające uwagę Niemców od kierunku głównego uderzenia.
W przypadku ewentualnego niepowodzenia planowanej akcji „Piorun" postanowił przystąpić do spalenia gmachu, oblewając jego ściany ropą przy pomocy pomp motorowych zainstalowanych w ruinach gimnazjum.“(2)



Buty damskie |Wakacje |kominy