U podstaw mojej metody
Tanie laptopy |Sklep motocyklowy |barc opinie

„U podstaw mojej metody leży zjawisko, które fizycy nazwali „fenomen D." Pragnę jednak podkreślić, że zawsze opieram się na wiedzy medycznej i diagnostyce laboratoryjnej. Ostateczną diagnozę stawiam w porozumieniu z lekarzami. Podczas oględzin chorego, ujawniam dolegliwość, na którą cierpi, określam zaburzenia jego narządów i kieruję do placówki służby zdrowia. Taką podwójną kontrolę uważam za obowiązkową, choć nie zdarzały mi się pomyłki w diagnozach.
Traktuję każdego człowieka jako gwiazdę lub planetę, która wysyła sygnały do moich rąk. Te sygnały biologiczne są dla mnie czymś tak realnym, jak dla innych alfabet Morsea. Jestem przekonana, że w przyszłości sygnały płynące od człowieka do człowieka, będą mogły być rejestrowane przez specjalną aparaturę, zapisane na taśmie i rozszyfrowane. Na razie taką aparaturą są moje własne ręce. Trzymam je w pewnej odległości od chorego, lub też przesuwam nimi wzdłuż jego ciała i koniuszkami palców odbieram bez przeszkód ciepłe i zimne impulsy. Impulsy te są raz tętniące, raz znów ostre, świdrujące.
Akademik Jurij Gulajew, kierownik laboratorium, w którym badano moje naturalne zdolności, uważa, że podczas masażu bezkontaktowego na ciało pacjenta działa promieniowanie podczerwone wydzielane przez moje ręce. W takim przypadku temperatura ciała podwyższa się o kilka stopni. Najbardziej nagrzewają się strefy, w których zaburzona jest termoregulacja skóry, co zazwyczaj odpowiada miejscom zaatakowanym przez chorobę.“(11)



pozycjonowanie kraków |szkolenia |mieszkania kraków