Karol spojrzał w lustro
TotoMix |mieszkania kraków |bezpieczne huśtawki

„Karol spojrzał w lustro i przestraszył się. Zobaczył oblicze zarośnięte, opalone, brudne.
„Wyglądam jak najgorszy włóczęga — stwierdził. — Nawet moje oczy świecą jakimś ponurym błyskiem. Nic dziwnego, że tamten farmer wziął mnie za bandytę."
— Służę panu...
Człowiek w brudnym fartuchu podał mu szklaneczkę w jednej czwartej wypełnioną płynem o barwie słomy.
— Ależ... ja chciałem się ostrzyc i ogolić...
— Zaraz to załatwimy. Widzę, że pan jest zmęczony i z dalekiej drogi. Nieco whisky dobrze zrobi.
— Niech będzie — mruknął rozbawiony i podniósł szklankę do ust. Poczuł ostry smak w gardle i miłe ciepło w żołądku. Ten napój nie był najgorszy. Zwrócił szklankę i pogrążył się w bezmyślnej kontemplacji odbicia własnej twarzy.
— Może umyć głowę
— Dobrze, tylko szybko.
Bezwolnie poddawał się kolejnym zabiegom fryzjera, aż wreszcie — po prostu z nudów — zainteresował się prowadzoną obok rozmową.
— Tak, oczywiście — mówił obcy głos. — Pan się nie myli. Napadu dokonano o świcie, a wszyscy pasażerowie spali, stąd informacja o liczbie napastników jest wątpliwa. Czy skrócić włosy
— Nie, nie są jeszcze takie długie — odparł drugi obcy głos. — Zatrzymali pociąg
— Jednak warto by obciąć grzywkę. Pociąg sam stanął. Na małym przystanku. Nie uwierzy pan, ale tam nikt nie wsiada, zupełne bezludzie. To się nazywa... chyba Scottbluff albo coś podobnego.“(5)



Toto Mix |Katalog |strona www