„— Chyba sama rozumiesz, że to skandal. Cała wieś opowiada, że to ty ciągniesz Mattię, żeś po niego podsyłała i że go tu trzymasz i rozpijasz, a to dlatego, ponieważ kobiety nie podpisały prośby. Co ty na to, Ilario... Nie byłaś u spowiedzi.
Ilaria przygryzła u§ta, żeby nie zakląć. Pod broda, na zaciśniętej kurczowo krtani zabrzęczał łańcuszek.
— Ilario — powiedział ksiądz dobrodusznie klepiąc ją po kolanie. — My wiemy, że to nieprawda ja, ty i on wiemy, może jeszcze kilka innych osób, które powtarzając to, świadomie kłamią. Ale rozumiesz,
6 — Trzy duchy z Borneo
nie prawda jest ważna, ważne są pozory. Przepędź Mattię. On ucieka z domu, gdzie się z nim źle obchodzą. Jest zakochany w swojej żonie i przychodzi tu szukać zapomnienia. Ilaria zapytała
— Czy to one przysłały tu księdza
— Tak — wyznał.
— Zatem proszę słuchać niech mi podpiszą prośbę, a ja się zobowiążę do przepędzenia Mattii z oberży. Kilka dni ciągnęły się układy. W końcu ksiądz przyniósł podpisaną prośbę.
Właśnie tego wieczora Mattia siedział w knajpie pijąc i żartując. Był co prawda trochę roztargniony. Kiedy już wszyscy poszli, on pozostał, blady i przygnębiony jak w pierwszym dniu bytności.
Było już późno. Ogromny księżyc wypłynął zza krzaków nad nasypem i zaglądając do knajpy zdawał się stroić grymasy. Ilaria wstała i zbliżywszy się do stolika oparła na nim ręce.“(13)